Strona główna
Edycja 2017Edycja 2016Edycja 2015Edycja 2014Edycja 2013edycja 2012edycja 2011edycja 2010




29 stycznia (czwartek): Między nami dobrze jest - TR, Warszawa
12 maja (wtorek): Zabijanie Gomułki - Teatr im. H. Modrzejewskiej, Legnica
23 czerwca (wtorek): Balladyna - Teatr Lalki i Aktora, Wałbrzych
9 września (środa): Hamlet - Teatr Polski, Poznań





Wielki Teatr w Małym Mieście to spektakle w zaskakujących miejscach i w zaskakującym czasie. Nie jest tajemnicą, że bez dotacji zewnętrznych jarocińscy miłośnicy teatru nie mieliby szansy na zobaczenie spektakli z najlepszych teatrów w kraju. Trzymając więc kciuki za rozstrzygnięcia konkursów na 2015 zapraszamy naszych wiernych teatralnych widzów na cyfrowy spektakl. 29 stycznia (czwartek) o godzinie 19:00 w kinie Echo "Między nami dobrze jest".





HAMLET
9 września jarocińska Parowozownia zamieni się po raz kolejny w teatr. Tym razem w ramach projektu Wielki Teatr w Małym Mieście - sztuka wszechczasów: "Hamlet" w reżyserii Pawła Szkotaka z Teatru Polskiego w Poznaniu. Sztuka idealna na przedwyborczy czas - referenda, wybory parlamentarne - poznański Hamlet nie agituje za żadną ideą, za żadną frakcją, on obnaża politykę i polityków - wyborcom i kandydatom ku rozwadze.

Paweł Szkotak kładzie akcent na sprawy państwa i sukcesji władzy, opowiada tragedię w konwencji politycznego thrillera. W tak pomyślanej rzeczywistości nie ma miejsca na miłość, pamięć, współczucie, odpowiedzialność. Jest tylko gra, kombinacja układów sił. Hamlet grany przez Michała Kaletę jest nieprzyjemny, cyniczny, czasami nawet nieludzki. (...) Nie jest tym, który demaskuje obłudę i pozorowaną żałobę dworu. Sam kłamie najwięcej, udaje żal po śmierci ojca, mistyfikuje jego pojawienie się. Wszystko po to, żeby wytrwać do końca rozgrywki. (...) Gra sam jeden przeciwko królowi, rodzinie, szpiclom, urzędnikom i obywatelom. Na ich machinacje i fałsz odpowiada fałszem monstrualnym i ostatecznym. (...) To jeden z najbardziej samotnych Hamletów, jakich widziałem. Nie ma sojuszników ani przyjaciół. (...) W najbardziej wstrząsającej scenie spektaklu Hamlet wysypuje z urny na swoją twarz prochy Ofelii, jakby grzebał ją w sobie - na zaciśniętych ze złością wargach i zamkniętych powiekach. (...) Podejrzewam, że żaden inny reżyser młodej generacji nie zrobiłby "Hamleta" w taki sposób i nikogo nie interesowałaby tak widziana polityka. Bo Paweł Szkotak cofa się przed erę postpolityczności, do czasów, kiedy cynizm i naiwność nie egzystowały jeszcze razem w tak dziwnych proporcjach jak teraz. I wychodzi mu apologia ludzkiej bezradności. Skoro "nic nie można", to może i lepiej. Zostańmy tam, gdzie jesteśmy: w bólu bez szans na odpłatę.
Łukasz Drewniak, "Przekrój", 23.04.2012


9 września, środa, godz. 18:00, Parowozownia
Bilety w cenie 15 zł (przedsprzedaż do 31 sierpnia) 20 zł (od 1 września) w kasie kina, City Cafe i Czytelni pod Ratuszem.


Zobacz zapowiedź: YouTube





BALLADYNA
Opowieść o winie i karze wpisana w nadnaturalny pejzaż. Dziwne stworzenia, nimfa z dna jeziora, malinowy pojedynek, przemienianie ludzi w drzewa i interwencja - być może boskiego - pioruna: tak oto kształtuje się fantastyczny świat nad Gopłem i "lekturowa" pamięć "Balladyny". Efektowna bajkowość tekstu Słowackiego oddala nas od prawdziwego dramatu, rozgrywającego się nad brzegiem jeziora. Na dnie zbiornika czai się skrywana zbrodnia, która w każdej chwili może się przebudzić. Wystarczy, by któregoś dnia do domu wdowy i jej córek przyjechał "wielki pan" ze ślubnym pierścionkiem, by pamięć ożyła. "Balladyna" Wojciecha Farugi, przeglądająca się w "Beatrix Cenci" Juliusza Słowackiego, to podróż do wnętrza głowy panny młodej, która występuje przeciw normie. Wchodzi na drogę, z której nie ma powrotu. Czy pomoże jej wspólnota kobiet żyjąca na skraju lasu? Jaką tajemnicę skrywa "Grupa G.", od której w nocy odłącza się Goplana? Kim jest Grabiec i przed czym ucieka? Czy seryjna morderczyni Balladyna to bohaterka czy ofiara społeczeństwa? Dlaczego nic nie wiadomo o jej ojcu, a opowieść o jej dziecku z Kostrynem nagle się urywa? Pytania mnożą się jak w kryminalnej zagadce, ale odpowiedź nie gwarantuje ocalenia. To, co realne i nierealne splata się w niemożliwej do jednoznacznego rozdzielenia grze. Stawką jest wolność.

adaptacja: Wojciech Faruga, Dorota Kowalkowska
reżyseria: Wojciech Faruga
dramaturgia: Dorota Kowalkowska
scenografia, kostiumy, światło: Agata Skwarczyńska
kierownictwo muzyczne: Joanna Halszka Sokołowska
asystent reżysera, ruch: Damian Kwiatkowski
inspicjent: Anna Solarek

W spektaklu wykorzystano także fragmenty następujących dramatów J. Słowackiego: "Beatrix Cenci", "Mindowe", "Książę Niezłomny", "Maria Stuart".

23 czerwca, godz. 19:00, kino Echo
Bilety w cenie 15 zł (przedsprzedaż) 20 zł (w dniu spektaklu) do nabycia w kasie Kina i Czytelni pod Ratuszem.





ZABIJANIE GOMUŁKI
"Zabijanie Gomułki" to spektakl, który jest doskonałą adaptacją książki Jerzego Pilcha "Tysiąc spokojnych miast". Powieść "Tysiąc spokojnych miast" ukazała się w Polsce w 1997 roku. W 2010 roku została jedną z najlepszych książek roku w USA. To opowieść z lat 60. Józef Trąba oraz ojciec narratora powieści Jerzyka postanawiają zabić I sekretarza PZPR Władysława Gomułkę. O ich planach dowiaduje się miejscowy milicjant, komendant Jeremiasz, a także cała wspólnota ewangelicka poddająca ów pomysł publicznej dyspucie. Narzędziem zbrodni ma być chińska kusza.

Jeśli śmiech jest najlepszym lekarstwem - napisał amerykański recenzent - to szczęśliwi czytelnicy tej wspaniałej książki z pewnością cieszyć się będą doskonałym zdrowiem aż do końca swych dni. Rzecz dzieje się latem 1963 roku w zamieszkałej przez luteranów górskiej mieścinie na ziemi cieszyńskiej. Józef Trąba, pijak filozof, postanawia przed śmiercią "zrobić coś dla ludzkości" i zgładzić najbardziej dostępnego tyrana: I sekretarza PZPR, Władysława Gomułkę. Ponieważ zamachowiec nie włada bronią palną i wie, że nie zdoła uderzyć z bliska bronią białą, planuje użyć chińskiej kuszy. Absurdalny pomysł analizuje podczas modlitewno - alkoholowych biesiad cała lokalna ewangelicka wspólnota. Zarówno dysputy, jak i przygotowania, a wreszcie wyprawa do stolicy stają się dla narratora opowieści, młodego Jerzyka, wtajemniczeniem w dorosłość, zwłaszcza że cała ta historia łączy się z jego pierwszą miłością do turystki z Warszawy. Humor przeplata się tu z nostalgią, a ironia z mitologizacją dorastania w mało znanym świecie polskich ewangelików.

Sceniczna adaptacja Roberta Urbańskiego w reżyserii Jacka Głomba, zrealizowana w 2007 roku w Zielonej Górze, a w 2013 w Legnicy, jest według zgodnej opinii krytyków najlepszym teatralnym ucieleśnieniem prozy Jerzego Pilcha. Spektakl zielonogórski uhonorowano w XIII Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej nagrodami za adaptację, reżyserię i scenografię.

Recenzje:
Arcyzręcznie Robert Urbański wykroił z "Tysiąca spokojnych miast" Jerzego Pilcha niezwykłą anegdotę o luterskim zamachu na pierwszego sekretarza KC PZPR, a Jacek Głomb wystawił ją z powodzeniem najpierw w Zielonej Górze, teraz w Legnicy. "Zabijanie Gomułki" to chyba najzabawniejsza rzecz repertuarze w Teatrze Modrzejewskiej. (...) Jest trochę jak one man show, bo choć cały zespół gra dobrze - Jerzyk jest po chłopięcemu nieporadny, Anielica (Ewa Galusińska) ma w sobie koci wdzięk dojrzałej femme fatale, Elżunia Baptystka (Magda Skiba) wydaje się naprawdę dziewiczo niewinna, a Ojciec (Bogdan Grzeszczak) tchnie patriarchalną godnością z ciągotami do idealizmu - to jednak nikną w aurze Zbigniewa Walerysia. On hipnotyzuje. Potrafi w sekundę skupić na sobie uwagę widowni przymknięciem powiek, rozłożeniem ramion, onirycznym krokiem w ufajdanych walonkach po wyimaginowanym pałacu Mao. Rola Pana Trąby leży na nim niczym garnitur skrojony na miarę u przedwojennego krawca. Jakby się dla niej urodził.
Piotr Kanikowski, "Zabijanie Gomułki. Waleryś show", www.24legnica.pl, 6.11.2013


Pozycja obowiązkowa. Musicie to zobaczyć! Bezwzględnie warto, a dobra energia, jaka emanuje ze sceny, będzie wam długo towarzyszyć. Legniccy aktorzy nie mieli łatwego zadania. Poza Robertem Gulaczykiem, który Arcymajstra Swaczynę grał już na lubuskiej scenie, musieli wejść w cudze buty ról zbudowanych przez ich zielonogórskich kolegów. Do tego w inscenizacji wyraźnie skoncentrowanej wokół jednej gwiazdorskiej roli, która ponownie i gościnnie przypadła Zbigniewowi Walerysiowi. Nie byłem zaskoczony, że w komplecie dali radę. Byli jak wianuszek diamentów otaczający lśniącego i wspaniałego Koh-i-noor'a z brytyjskiej korony (...) sceniczny efekt przeniesienia "Zabijania Gomułki" na legnickie deski jest znakomity. Bite na stojąco popremierowe brawa, choć nieco przyciszone (żałoba), były nie tylko kurtuazyjne, ale jak najbardziej zasłużone.

Grzegorz Żurawiński, "Zabijanie Gomułki. Kto nie widział ten trąba", @kt 6.11.2013



Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy
"Zabijanie Gomułki" wg "Tysiąca spokojnych miast" Jerzego Pilcha

reżyseria: Jacek Głomb
scenariusz: Robert Urbański
scenografia: Małgorzata Bulanda
muzyka: Bartek Straburzyński
Premiera: 3 listopada 2013r. Scena Gadzickiego
Czas trwania: 110 minut (bez przerwy)

Obsada:
Jerzyk - Mateusz Krzyk
Pan Trąba - Zbigniew Waleryś (gościnnie)
Ojciec - Bogdan Grzeszczak
Matka - Gabriela Fabian
Anielica, Pastorowa - Ewa Galusińska
Komendant Jeremiasz - Paweł Palcat
Pastor Potraffke - Grzegorz Wojdon (gościnnie)
Zawiadowca Ujejska - Małgorzata Urbańska
Arcymajster Swaczyna - Robert Gulaczyk
Elżunia Baptystka, Kelnerka Zosia - Magda Skiba
Inspicjent/ sufler: Mariusz Sikorski

12 maja, wtorek, godz. 18:00, Jarociński Ośrodek Kultury
Bilety w cenie 15 zł (przedsprzedaż do 10 maja) 20 zł (11 i 12 maja) w kasie Kina, City Cafe i Czytelni pod Ratuszem.





MIĘDZY NAMI DOBRZE JEST
Filmowa adaptacja wystawionej przez Grzegorza Jarzynę na scenie TR Warszawa i cieszącej się ogromnym powodzeniem sztuki Doroty Masłowskiej pod tym samym tytułem. Sztuka została napisana przez Masłowską w 2008 roku na zamówienie TR Warszawa i wystawiona rok później na scenie przy Marszałkowskiej 8. "Między nami dobrze jest" to opowieść o polskim społeczeństwie czasu transformacji - pełna groteskowych dialogów złożonych z przewrotnie potraktowanych cytatów z popkultury, szyderstw z języka reklam, kolorowych czasopism, tabloidów i stereotypów narodowych. Głównymi bohaterkami są żyjące poniżej minimum socjalnego, zamieszkujące ciasną warszawską kawalerkę przedstawicielki trzech pokoleń kobiet: Osowiała Staruszka na wózku inwalidzkim, jej córka Halina i wnuczka - Mała Metalowa Dziewczynka. Panoramę postaci uzupełniają ich sąsiedzi - roznosicielka ulotek Bożena i reżyser filmu Koń, który jeździł konno, a także dwójka aktorów, prezenterka telewizyjna oraz pragnąca ratować różnego rodzaju "biednych ludzi" Edyta.

29 stycznia, czwartek, godz. 19:00, kino Echo
Bilety w cenie 15 zł (przedsprzedaż do 25 stycznia) i 20 zł (od 26 stycznia) do nabycia w kasie Kina, City Cafe i Czytelni pod Ratuszem.




© Stowarzyszenie Jarocin XXI
2010-2017 | Webadmin: JaMic
polityka cookies
Stowarzyszenie Jarocin XXI
Gmina Jarocin
Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego